(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
suczka popuszcza mocz - co zrobic?
AniaC
2007-02-01 11:03:48 UTC
Witam,

Poltora roku temu (pazdziernik 2005) moja suczka miala zrobiona
sterylizacje. Po pol roku zaczela popuszczac mocz. Weterynarz powiedzial ze
takie cos sie moze miec miejsce i ze trzeba bedzie podac hormony. Bylam z
nia u weterynarza i dostala zastrzyk. Weterynarz powiedzial ze u niektorych
psow takie cos wystarcza na 2 lata a u innych na pol roku. Okazalo sie ze
jej to nic nie pomoglo. Poszlam z nia znowu i dostala kolejna dawke. Po
jakims czasie poszlam znowu i dostala poltorej dawki. Ani razu nie przeszlo
jej. Teraz sie to nasililo i ja juz nie wiem co mam robic. Budzi sie cala
mokra bo robi i nawet nie wie kiedy.

Co mam zrobic? nie chce isc po raz kolejny do tego samego weterynarza bo
widac nie pomaga jej to nic. Powiedzial ze moze to byc nowotwor albo ze cos
jeszcze innego.

Prosze, zaproponujcie moze jakas dobra klinike w Warszawie lub okolicach (ja
jestem z Jozefowa kolo otwocka) gdzie bym mogla z psina pojsc. moze ktos
mial takie doswiadczenia juz?

Pozdrawiam
Ania
ewka
2007-02-01 11:59:27 UTC
Post by AniaC
Poltora roku temu (pazdziernik 2005) moja suczka miala zrobiona
sterylizacje. Po pol roku zaczela popuszczac mocz. Weterynarz powiedzial
ze takie cos sie moze miec miejsce i ze trzeba bedzie podac hormony. Bylam
z nia u weterynarza i dostala zastrzyk.
Mial racje, niektore suki po sterylizacji sikaja i popuszczaja ze wzgledu na
zbyt niski poziom estrogenow, a co za tym idzie slabego napiecia zwieracza
pecherza. Czesto terapia hormonalna w postaci zastrzykow czy tabletek przez
2-4 tyg zalatwia problem i reguluje
Post by AniaC
Co mam zrobic? nie chce isc po raz kolejny do tego samego weterynarza bo
widac nie pomaga jej to nic. Powiedzial ze moze to byc nowotwor albo ze
cos jeszcze innego.
Prosze, zaproponujcie moze jakas dobra klinike w Warszawie lub okolicach
(ja jestem z Jozefowa kolo otwocka) gdzie bym mogla z psina pojsc. moze
ktos mial takie doswiadczenia juz?
Pozdrawiam
Ania
ewka
2007-02-01 12:02:07 UTC
Post by ewka
Post by AniaC
Poltora roku temu (pazdziernik 2005) moja suczka miala zrobiona
sterylizacje. Po pol roku zaczela popuszczac mocz. Weterynarz powiedzial
ze takie cos sie moze miec miejsce i ze trzeba bedzie podac hormony.
Bylam z nia u weterynarza i dostala zastrzyk.
Mial racje, niektore suki po sterylizacji sikaja i popuszczaja ze wzgledu
na zbyt niski poziom estrogenow, a co za tym idzie slabego napiecia
zwieracza pecherza. Czesto terapia hormonalna w postaci zastrzykow czy
tabletek przez 2-4 tyg zalatwia problem i reguluje
poziom estrogenow, ale czasem potrzebna jest terapia przez cale zycie
suczki, bo jednorazowa niestety nie pomaga. Nie martw sie jesli nie pomoze
jednorazowo, to bedziesz musiala psince podawac leki do konca zycia, a moze
tylko przez dluzszy okres, w kazdym badz razie jest mozliwosc usuniecia tej
wady powstalej na skutek sterylizacji.

P.S. sory ze pisze na raty, ale niechacy mi sie wyslal post niedokonczony.
--
pozdr,
ewka
AniaC
2007-02-01 12:05:01 UTC
Post by ewka
Mial racje, niektore suki po sterylizacji sikaja i popuszczaja ze wzgledu
na zbyt niski poziom estrogenow, a co za tym idzie slabego napiecia
zwieracza pecherza. Czesto terapia hormonalna w postaci zastrzykow czy
tabletek przez 2-4 tyg zalatwia problem i reguluje
Tylko ze wlasnie u niej to nie pomaga :(
RaMoon
2007-02-01 12:28:59 UTC
Post by AniaC
Post by ewka
Mial racje, niektore suki po sterylizacji sikaja i popuszczaja ze wzgledu
na zbyt niski poziom estrogenow, a co za tym idzie slabego napiecia
zwieracza pecherza. Czesto terapia hormonalna w postaci zastrzykow czy
tabletek przez 2-4 tyg zalatwia problem i reguluje
Tylko ze wlasnie u niej to nie pomaga :(
Mój weterynarz mówi³, ¿e jest jaki¶ nowy syrop w³a¶nie przeciw popuszczaniu
przez suczki po strylizacji, popytaj u innych wetow, ewentualnie moge
zadzwoniæ do swojego i siê dowiedzieæ jak siê owy specyfik nazywa.
Pozdrawiam RaMoon & Galaxy
Viola d'Amore
2007-02-01 12:32:19 UTC
Post by AniaC
Poltora roku temu (pazdziernik 2005) moja suczka miala zrobiona
sterylizacje. Po pol roku zaczela popuszczac mocz.
Co mam zrobic?
Nic, sprzątać - od tego się nie umiera, a suka ponoć żyje
w szczęściu, zdrowiu i wszelkiej pomyślności. Trzeba było
spytać się tu "co mam zrobić?" przed zrobieniem kuku suce.
Jaka profilaktyka (to od "profilaktycznej" sterylizacji),
takie skutki.
--
Pozdrowienia,
Viola d'Amore
Agata
2007-02-01 13:02:16 UTC
Trzeba by³o
spytaæ siê tu "co mam zrobiæ?" przed zrobieniem kuku suce.
Jaka profilaktyka (to od "profilaktycznej" sterylizacji),
takie skutki.
To ja siê podepnê i zapytam przed - co mam zrobiæ? Chodzi mi jednak o
kastracjê psa. Zbieram dane - jak dot±d s³yszê same "za" i to mnie trochê
niepokoi, bo tak prosto to na ogó³ w ¿yciu nie jest. Zanim podejmê
ostateczn± decyzjê, chcia³abym wiedzieæ, co ryzykujê. Na weterynarza nie
liczê - przy ca³ym szacunku - bo dla niego to s± pieni±¿ki, a te maj±
paskudny i trudno uchwytny wp³yw na obiektywne widzenie spraw.
Pozdrawiam, Agata
ewka
2007-02-01 13:11:28 UTC
Post by Agata
To ja siê podepnê i zapytam przed - co mam zrobiæ? Chodzi mi jednak o
kastracjê psa.
A jaki powod kastracji?
--
pozdr,
ewka
AniaC
2007-02-01 13:18:28 UTC
"AniaC" <***@hot.pl> wrote in message news:epshek$d7b$***@inews.gazeta.pl...

Dzwonilam na uniwerek na wydzial sterylizacji. pojde tam chyba z nia zeby
USG zrobili i wtedy moze cos sie wyjasni. Po prostu chce poznac opinie
innych wetow :(
Agata
2007-02-01 13:38:03 UTC
Post by ewka
A jaki powod kastracji?
No w³a¶nie "profilaktyczny"... Pies jest m³ody (7 miesiêcy). Przechodzi
teraz okres dojrzewania (jeszcze nie podnosi ³apy przy sikaniu).
Temperamencik mia³ zawsze, ale teraz jest zwyczajnie trudny na spacerach.
Boimy siê o niego. Nie przeszed³ profesjonalnego szkolenia, ale je¶li chodzi
o podstawowe pos³uszeñstwo bardzo dobrze sobie radzili¶my - chêtnie siê
uczy³ i nie sprawia³ problemów "wychowawczych". Szczególnie du¿o da³am z
siebie przy nauce przywo³ywania w ró¿nych warunkach i nigdy dot±d nie by³o z
tym ¿adnych k³opotów. Teraz mam w domu anio³ka, a na zewn±trz wszystkie
zapachy rozpraszaj± go tak dok³adnie, ¿e traci ze mn± kontakt. Na widok
innego psa gotów odgyŒæ sobie ³apê, byle tylko do niego biec. Bojê siê, ¿e
ucieknie i co¶ mu siê stanie. Mamy tu spore i ³adne tereny zielone, gdzie
pies mo¿e swobodnie pobiegaæ, ale dooko³a nich, w promieniu 1-2 kilometra, a
czasem paruset metrów, s± du¿e ulice, w³±czaj±c w to czteropasmówkê. Du¿e
osiedla, psów jak mrówków i jeszcze suczka u s±siadów piêtro ni¿ej.
Potrzebuje ruchu a mnie siê wydaje, ¿e szczê¶liwszy bêdzie bez "klejnotów"
ale mog±c swobodnie biegaæ po ³±ce, ni¿ z "klejnotami" ale zawsze na smyczy,
wyj±wszy krótkie wakacje. Poniewa¿ jednak nie by³aby to kastracja ze wskazañ
zdrowotnych, tym bardziej chcia³abym rzetelnie oceniæ ryzyko zabiegu.
Pozdrawiam, Agata
Viola d'Amore
2007-02-01 14:11:55 UTC
Trzeba było spytać się tu "co mam zrobić?" przed zrobieniem
kuku suce. Jaka profilaktyka (to od "profilaktycznej" sterylizacji),
takie skutki.
To ja się podepnę i zapytam przed - co mam zrobić? Chodzi mi
jednak o kastrację psa.
W przypadku psa zaletą jest sam zabieg - tani, prosty i prawie
bezinwazyjny. To jest za, zdrowotne ;) Przeciw: to samo, co u suk.
Jądra - podobnie jak u suk jajniki - nie służą psu tylko do
zachowania ciągłości gatunku, ale wpływają również na funkcjonowanie
psiego organizmu jako całości w sposób, o którym do końca zapewne
jeszcze nie wiemy. Jeśli porównamy żywy organizm do chodzącego
zegara, to nie ulega wątpliwości, że do prawidłowego działania
wymaga on wszystkich trybików na swoim miejscu.

Konkluzja: jeśli nie masz ważnego powodu, by pozbawiać psa-
samca jego "klejnotów", nie rób tego - a przede wszystkim nie
rób tego "profilaktycznie", by zapobiec np. nowotworowi jądra.
Dla mnie uzasadnionym powodem do kastracji może być (i jest
praktycznie) posiadanie "sfory" - czyli przynajmniej dwóch
psów - wśród której jest przynajmniej jedna niewysterylizowana
suka. Jest to bowiem niezmiernie trudna sytuacja zarówno dla
właściciela, jak i dla sfory - taka sodomia i gomoria ;) Mam
dwie niewysterylizowane suki i trzy samce, to wiem. Z tych
trzech, dwa są już bezjajeczne, a trzeci jest na razie
zawsze internowany na okres cieczek. Aha, te dwa zegarki
bez dwóch trybików każdy, chodzą dalej punktualnie, ale
ich "kukułki" wyglądają na zepsute...
--
Pozdrowienia,
Viola d'Amore
Anna Słomska
2007-02-01 16:04:57 UTC
Post by ewka
A jaki powod kastracji?
Teraz mam w domu aniołka, a na zewnątrz wszystkie
zapachy rozpraszają go tak dokładnie, że traci ze mną kontakt. Na widok
innego psa gotów odgyźć sobie łapę, byle tylko do niego biec. Boję się, że
ucieknie i coś mu się stanie.
U mnie było tak samo, mam samoyeda więc ma dużą potrzebę ruchu. W pewnym
momencie spacery wyglądały tak, że łaziłam z nim po 2 godziny na smyczy.
To jednak nie przynosiło mu szczęścia. Nie mogłam go nawet uczyć, bo
smakołyki się nie liczyły jeżeli miał do wyboru zbliżenie się do psa.
Potrzebuje ruchu a mnie się wydaje, że szczęśliwszy będzie bez "klejnotów"
ale mogąc swobodnie biegać po łące, niż z "klejnotami" ale zawsze na smyczy,
wyjąwszy krótkie wakacje.
Mój jest teraz szczęśliwszy, zamiast gwałcić wszystkie psy i suki, bawi
się z nimi, nawet tych z cieczką nie rusza, kiedy go zawołam idzie ze
mną, a nie siedzi na suce...Łatwiej go szkolić.
Ponieważ jednak nie byłaby to kastracja ze wskazań
zdrowotnych, tym bardziej chciałabym rzetelnie ocenić ryzyko zabiegu.
U mojego psa jest wszystko dobrze, jednak słyszałam, że czasami psy
popuszczają po takim zabiegu. Ja się jednak zdecydowałam, bo przez to
ciągłe podniecenie miał często zapalenie napletka.
Pozdrawiam
Agata
2007-02-01 16:05:14 UTC
Post by Viola d'Amore
Przeciw: to samo, co u suk.
Czy to znaczy, ¿e w przypadku psa równie¿ istnieje ryzyko nietrzymania
moczu?
Post by Viola d'Amore
Konkluzja: je¶li nie masz wa¿nego powodu, by pozbawiaæ psa-
samca jego "klejnotów", nie rób tego - a przede wszystkim nie
rób tego "profilaktycznie".
Rety, sama jeszcze nie wiem, co z tym zrobiæ. To mój pierwszy pies - moje
wcze¶niejsze kontakty ze zwierzêtami ogranicza³y siê do koni. Konie - z
oczywistych wzglêdów - kastruje siê masowo i rutynowo. Mo¿e siê trochê
znieczuli³am tym towarzystwem wa³achów, bo tam siê o aspektach zdrowotnych
nie rozmawia. Je¶li jednak nowo odkryty charakterek psiaka nie z³agodnieje
po okresie dojrzewania, to - rezygnuj±c z kastracji - ska¿ê go na wieczn±
smycz. Zawsze by³ niezale¿ny - podoba³o nam siê to - taki koci aspekt psiej
natury. Jednak trzyma³ siê blisko, z pow¶ci±gliwym urokiem robi³ to, co do
niego nale¿a³o - nie mniej i nie wiêcej. A teraz gangster zmyka i przesta³
reagowaæ na wo³anie! Nawet nie mam o to do niego pretensji, bo wtedy gdy
jest na smyczy widzê dok³adnie, ze jest kompletnie nieobecny. Nasz
¿ar³ok-pierwszy-do-michy odlatuje gdzie¶ w sobie tylko znane rejony psich
pragnieñ i mogê wymachiwaæ choæby po³ciem szynki - nic go nie wyprowadzi z
milcz±co-wêsz±cej katatonii. Jedynie odpiêcie smyczy, ¿eby sobie pobieg³
gdzie¶ za tym fascynuj±cym zapachem nie ogl±daj±c siê wstecz. Nie
wybaczy³abym sobie, gdyby mu siê co¶ sta³o, wiêc powoli ograniczam bieganie
luzem, bo trudno trafiæ moment, gdy - poza nami - jest pusto. Ale czy jemu
podoba siê taka cena za klejnoty? :( W domu, bez tych podniecaj±cych
bodŒców, piesek jest bardzo pos³uszny, a i pracê na zewn±trz, w tzw.
rozproszeniach, mieli¶my jeszcze pó³tora miesi±ca temu ca³kiem zaawansowan±,
wiêc to nie jest tak, ¿e ca³kiem zaniedba³am wychowanie. Waszym zdaniem -
wolno¶æ biegania to wa¿ny czy niewa¿ny powód? To du¿e miasto, lepiej nie
bêdzie je¶li chodzi o te "rozproszenia".
Pozdrawiam i dziêkujê, Agata
Agata
2007-02-01 16:16:54 UTC
U mnie by³o tak samo, mam samoyeda wiêc ma du¿± potrzebê ruchu. W pewnym
momencie spacery wygl±da³y tak, ¿e ³azi³am z nim po 2 godziny na smyczy.
To jednak nie przynosi³o mu szczê¶cia. Nie mog³am go nawet uczyæ, bo
smako³yki siê nie liczy³y je¿eli mia³ do wyboru zbli¿enie siê do psa.
Bardzo dziêkujê za odpowiedŒ. A w jakim wieku wykastrowa³a¶ swojego psa? Bo
je¶li siê na to zdecydujê to znów mam do czynienia z dwiema szko³ami - jedni
twierdz±, ¿e teraz - zanim zacznie podnosiæ nogê, bo to sprawi, ¿e hormony
szybciej siê wycisz±. Inni twierdz±, ¿e trzeba czekaæ, a¿ zakoñczy siê okres
wzrostu psa, a tu z kolei nie umiem okre¶liæ, kiedy siê zakoñczy, bo pies
nie jest rasowy. Wydaje mi siê, ¿e ju¿ przesta³ rosn±æ, ale siusia nadal jak
suczka.
Pozdrawiam, Agata
ewka
2007-02-01 16:22:12 UTC
Post by Agata
Post by ewka
A jaki powod kastracji?
No w³a¶nie "profilaktyczny"... Pies jest m³ody (7 miesiêcy). Przechodzi
teraz okres dojrzewania (jeszcze nie podnosi ³apy przy sikaniu).
Jesli powod tylko profilaktyczny, a do tego jego mlody wiek to z pewnoscia
bym sie nie decydowala, a juz na pewno nie wczesniej niz przed ukonczeniem
okresu dojrzewania, i to nie tylko fizycznego. Tak mlodych psow nie powinno
sie moim zdaniem kastrowac bez powodow zdrowotnych, bo grozi to zatrzymaniem
jego rozwoju, ktory normalnie nastepuje w okresie dojrzewania zarowno
fizycznego, jak i psychicznego.

Kazdy mlody psiak ma w sobie burze hormonow i ciezko od niego wyegzekwowac
calkowite posluszenstwo. Tymbardziej jesli sie z nim nie pracuje codziennie.
Czesto jest tak, ze pies gdy jest mlody to szaleje niesamowicie, a juz w
wieku 2 lat uspokaja sie i staje sie dzentelmenem, poslusznym i oddanym.

Jesli piesek jest na tyle roztrzepany, ze boisz sie iz moze uciec na droge
to spraw sobie linke 10m, mozesz ja przypinac do pasa i w ten sposob pies
bedzie bezpieczny, a jednoczesnie bedzie mial troche swobody.
--
pozdr,
ewka
Anna Słomska
2007-02-01 17:01:24 UTC
Post by Anna Słomska
U mnie było tak samo, mam samoyeda więc ma dużą potrzebę ruchu. W pewnym
momencie spacery wyglądały tak, że łaziłam z nim po 2 godziny na smyczy.
To jednak nie przynosiło mu szczęścia. Nie mogłam go nawet uczyć, bo
smakołyki się nie liczyły jeżeli miał do wyboru zbliżenie się do psa.
Bardzo dziękuję za odpowiedź. A w jakim wieku wykastrowałaś swojego psa?
To było jakieś dwa miesiące temu, teraz ma 17 miesięcy. Chciałam dać mu
szanse i zobaczyć, czy to mu przejdzie, jednak było tylko gorzej. On
zaczął podnosić nogę bardzo wcześnie, bardzo wcześnie też dobierał się
do suczek. Może lepiej poczekaj, może pies sie wyciszy, u mojego to była
obsesja, męczył się z tym.
Pozdrawiam
Viola d'Amore
2007-02-01 17:14:16 UTC
Post by Viola d'Amore
Przeciw: to samo, co u suk.
Czy to znaczy, że w przypadku psa również istnieje ryzyko
nietrzymania moczu?
Nie. Sformułowanie "to samo, co u suk" tyczy aspektów
ogólnorozwojowych psa.
Rety, sama jeszcze nie wiem, co z tym zrobić.
Spokojnie, to tylko kastracja! Przede wszystkim uzbroić się
w cierpliwość. To młody pies - po młodzieńczym okresie "burzy
i naporu" może przeobrazić się - gdy dorośnie - w całkiem
statecznego pana pieska. A gdy nie - haratać, dla spokoju
własnego sumienia ("no, chciałam dobrze dla psiaka"). Ważne,
by to odjajczenie - jak już - odbyło się _po_ osiągnięciu
przez psa dojrzałości fizycznej. Czyli: mały piesek -
najwcześniej po roku, średni - po półtora roku, duży -
po dwóch latach, a wielki - po dwu i pół latach.
I już... po "klejnotach" ;)
--
Pozdrowienia,
Viola d'Amore
yuras
2007-02-01 17:31:57 UTC
Post by Viola d'Amore
Konkluzja: je¶li nie masz wa¿nego powodu, by pozbawiaæ psa-
samca jego "klejnotów", nie rób tego - a przede wszystkim nie
rób tego "profilaktycznie", by zapobiec np. nowotworowi j±dra.
Jedno jest stare polskie przyslowie pasujace do tej sytuacji, nie rob
drugiemu co tobie niemi³e.Jakies takie decyzje i mysli o kaleczeniu
mlodszych kuzynow sa tutaj straszne.Cale szczescie ze mnie to nie dotyczy,
moja sunia czasami popusci moczu jak sie wita po dluzszej przerwie.Czasami
zostawi slad na przescieradle w czasie cieczki i jakos swiat sie nie
zawalil. Jak mozna to wszystko psuc, bo co sie stanie, ludzie dajcie im tez
zyc.
juras
Agata
2007-02-01 18:58:42 UTC
To ja ju¿ tak "ogólnie" wszystkim odpiszê (choæ nie wiem, czy to bêdzie
zgodne z netykiet±? Je¶li nie, to przepraszam), ¿e bardzo dziêkujê. Widzê,
¿e wszyscy uznali, ¿e mój psiak jest za m³ody na tak radykalne rozwi±zanie
sprawy no i - jako¶ mi tak, chyba - ul¿y³o. Rozumiem, ¿e tak jak w przypadku
dziecka (przepraszam ewentualnych nastolatków) jest szansa, ¿e ten okres
burzy i naporu minie. Violu, dziêkuje - je¶li co¶, to w takim razie
najwcze¶niej za cztery miesi±ce, bo to raczej ma³y pies (czy kto¶ mo¿e
skomentowaæ tê szko³ê, która mówi o wczesnym kastrowaniu psów, ¿eby zachowaæ
"sucze" siusianie?). Anno, rzeczywi¶cie nasz psiak chyba nie pasuje do opisu
Twojego pieska - interesuj± go g³ównie zapachy, nogi nie podnosi i relacje z
psami s± raczej samcze, obronno-terytorialne, jeszcze nie seksualne, wiêc
tak jak radzisz, poczekam. "Ewka" - dziêki, pewnie macie racjê, trzeba
poczekaæ na hormonaln± stabilizacjê, tylko ta linka odpada, bo ja od
pocz±tku walczê o ³adne chodzenie na smyczy (to jednak miasto) i linka w tym
przeszkadza, ale jeszcze siê mo¿emy pomêczyæ. Choæ nie mogê po¶wiêciæ mu
tyle czasu, ile bym chcia³a, to jednak codziennie æwiczymy - kilka,
kilkana¶cie b.krótkich sesji w ci±gu dnia i oczywi¶cie nie ruszam siê z domu
bez smako³yków w kieszeni. Yuras, no ja nie bardzo mogê siê uto¿samiæ z tym
"nie rób drugiemu, co tobie nie mi³e" ;)) ale m±¿ na pewno bardzo siê
ucieszy, choæ w sumie nie wiem, dlaczego, bo to on najbardziej na te spacery
narzeka, ale dziêki za g³os w sprawie. A Aniê C przepraszam za rozpasane
kontynuowanie jej w±tku, mam nadziejê, ¿e z suni± wszystko siê u³o¿y i ¿e
pomog± jej specjali¶ci.
Pozdrawiam, Agata
Aniela Roehr
2007-02-02 01:15:19 UTC
jasne, juras-szczegolnie dajcie zyc tym w schroniskach.
--
Pozdrawiam, Aniela
www.arka.strefa.pl
Następna strona >
Strona 1 z 2