Discussion:
Co znaczy bielmo na oczach psa?
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Ann
2008-01-08 20:52:55 UTC
Permalink
Raw Message
Moze dziwnie sformulowane, ale chodzi mi wlasnie o to. Dzisiaj sasiadka
zawolala mnie, zebym obejrzala jej psa. Przerazilam sie. To szczeniak jakis
3-4 miesieczny podobny do owczarka niemieckiego (tak dla wyjasnienia). Ma...
zupelnie niebieskie oczy. Nie widac zrenic, jakby bielmo na obydwu. Wiem, ze
psy z takimi oczami po prostu nie widza. Zadzwonilam do weta. Powiedziala,
ze to moze byc zapalenie watroby jakies wirusowe czy cos. Ze moglo sie tak
zrobic po szczepieniu i powinno zejsc za kilka dni. Oczywiscie jutro ida do
weta.
Czy ten pies bedzie widzial? Jak wyglada leczenie? Stalo mu sie to w
zasadzie nagle. Widzialam go kilka dni temu i mial normalne oczy. Tylko
mowila, ze jest jakis osowialy i nie chce jesc. Ale myslala, ze to moze
przez ta pogode, ze moze sie podziebil czy cos..
A tu cos takiego..
Zreszta.. Zobaczcie sami...
Loading Image...

Pozdrawiam
Ann
ARKA
2008-01-09 02:43:19 UTC
Permalink
Raw Message
To jest chorba Rrubartha, szybko do weta z psem.
http://www.syriusz.ptt.org.pl/readarticle.php?article_id=5
Ann
2008-01-09 06:37:11 UTC
Permalink
Raw Message
Post by ARKA
To jest chorba Rrubartha, szybko do weta z psem.
http://www.syriusz.ptt.org.pl/readarticle.php?article_id=5
O rzesz... Dzieki za link.

Pozdrawiam
Ann
ewka
2008-01-09 08:30:38 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Ann
Post by ARKA
To jest chorba Rrubartha, szybko do weta z psem.
http://www.syriusz.ptt.org.pl/readarticle.php?article_id=5
O rzesz... Dzieki za link.
To jak to pies nie byl szczepiony? Przeciez nawet te 3-skladnikowe sa tez na
zapalenie watroby, a jesli byl to pytanie czy wet dobrze je przeprowadzil
skoro psiak zachorowal, no chyba ze to nie ta straszna choroba. Zycze zeby
jednak to bylo cos lagodniejszego.
--
pozdr,
ewka
Ami
2008-01-09 09:18:50 UTC
Permalink
Raw Message
Post by ewka
To jak to pies nie byl szczepiony?
Kupiłem kiedys sukę w jednej z największych hodowli w Polsce (Łomianki
k/Warszawy). Suka miała 4 miesiące i aż jedno szczepienie wpisane w
książeczke. Były chyba 3 albo 4 wpisy o odrobaczeniu ale wszystkie były
wpisane tym samym pisakiem jakby wpisywane wszystkie naraz. Na pytanie czym
karmić, hodowca odpowiedział: ona wszystko zje.
Suka nie dała sie zsocjalizować, w domu bardzo spokojna, w obcym miejscu
jeden strach i nerwus. Cos takiego określane jest jako choroba kenelowa albo
keneloza. Teraz po dwuch latach to juz nie ten pies, spokojna, wesoła, inna
suczka.

Zakup psa w metryką (rodowodem) nie jest gwarantem, że pies będzie zdrowy,
zsocjalizowany, że suki rodzą tylko raz w roku, nie jest gwarantem ze
rodowód pokrywa sie z genami szczeniaka.
Kupujmy psy w małych domowych hodowlach. Zanim kupimy szczeniaka jedzmy
oglądnąc warunki w hodowli, zobaczmy matkę, inne psy. Zapytajmy o
osiagnięcia, czy psy te sa wystawiane (to ważne nawet jak nas wystawy nie
interesują) czytajmy protokól odbioru miotu...... I nie kupujmy psa od razu.
Wrocmy do domu przespijmy sprawe, może odwiedzmy inna hodowle. Popytajmy w
ZK.




--
Amik
Ann
2008-01-09 10:06:10 UTC
Permalink
Raw Message
Zakup psa w metryk± (rodowodem) nie jest gwarantem, ¿e pies bêdzie zdrowy,
zsocjalizowany, ¿e suki rodz± tylko raz w roku, nie jest gwarantem ze
rodowód pokrywa sie z genami szczeniaka.
Oj.. A czy ja cos wspominalam o rodowodzie? Ten pies jest wziety po prostu
od kogos, komu sie suka oszczenila. Zadna hodowla. Po prostu niekontrolowany
rozrod... Jestem tylko ciekawa jak sie maja pozostale szczeniaki, bo ten to
chyba jeszcze najlepiej trafil.

Pozdrawiam
Ann
Ami
2008-01-09 10:36:01 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Ann
Post by Ami
Zakup psa w metryką (rodowodem) nie jest gwarantem, że pies będzie
zdrowy, zsocjalizowany, że suki rodzą tylko raz w roku, nie jest
gwarantem ze rodowód pokrywa sie z genami szczeniaka.
Oj.. A czy ja cos wspominalam o rodowodzie?
Nie wspomniałaś. Chciałem napisać, że nawet szczeniak z zarejestrowanej
hodowli nie ma gwarancji na zdrowie. Podobnie to, ze szczenie zostało
zaszczepione wcale nie gwarantuje odporności na choroby. Szczepienia (seria)
muszą byc wykonane w odpowiednim wieku i z zachowaniem odpowiednich przerw
miedzy nimi (luka).
Post by Ann
Ten pies jest wziety po prostu od kogos, komu sie suka oszczenila. Zadna
hodowla. Po prostu niekontrolowany rozrod...
Jestem ciekaw jaka szczepionką był zabezpieczany i w jakim wieku były one
podawane.

--
Amik
Aplauz
2008-01-09 16:20:31 UTC
Permalink
Raw Message
Kupi³em kiedys sukê w jednej z najwiêkszych hodowli w Polsce (£omianki
k/Warszawy).
A ile ras tam mieli?
To pseudohodowla co piszesz, nie hodowla.
Pozdrawiam Hania
Ami
2008-01-09 16:45:58 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Aplauz
Post by Ami
Kupiłem kiedys sukę w jednej z największych hodowli w Polsce (Łomianki
k/Warszawy).
A ile ras tam mieli?
To pseudohodowla co piszesz, nie hodowla.
Zwał jak zwał. Maja jedna rase, odnoszą sukcesy wystawowe praktycznie psami
z importu, psy z ich przydomkiem nieczęsto wygrywają.

--
Amik
ewka
2008-01-09 09:57:48 UTC
Permalink
Raw Message
Post by ewka
Post by Ann
Post by ARKA
To jest chorba Rrubartha, szybko do weta z psem.
http://www.syriusz.ptt.org.pl/readarticle.php?article_id=5
O rzesz... Dzieki za link.
To jak to pies nie byl szczepiony?
Po dokladnym doczytaniu widze, ze byl szczepiony, ale jesli faktycznie ma
wirusowe zapalenie watroby to ciekawe skad, mam nadzieje, ze to jednak tylko
poszczepionkowe zle samopoczucie psiaka.
--
pozdr,
ewka
Ann
2008-01-09 10:03:37 UTC
Permalink
Raw Message
Post by ewka
Po dokladnym doczytaniu widze, ze byl szczepiony, ale jesli faktycznie ma
wirusowe zapalenie watroby to ciekawe skad, mam nadzieje, ze to jednak
tylko poszczepionkowe zle samopoczucie psiaka.
W sumie to pewna nie jestem. Wiem, ze byli u weta i mowili, ze szczepili,
ale ksiazeczki na oczy nie widzialam.

Pozdrawiam
Ann
ewka
2008-01-09 10:29:40 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Ann
Post by ewka
Po dokladnym doczytaniu widze, ze byl szczepiony, ale jesli faktycznie ma
wirusowe zapalenie watroby to ciekawe skad, mam nadzieje, ze to jednak
tylko poszczepionkowe zle samopoczucie psiaka.
W sumie to pewna nie jestem. Wiem, ze byli u weta i mowili, ze szczepili,
ale ksiazeczki na oczy nie widzialam.
No to gorzej, ciekawe co powie wet na niego, zreszta i tak zeby stwierdzil
na pewno czy ma te chorobe to chyba badania musi zrobic, krew chyba sie
bada. Niestety czasem ludzie klamia, zeby nie wyszli na tych zlych, a taki
mlody psiak nieszczepiony, a wychodzacy tam gdzie inne psy laza bardzo
szybko moze cos zalapac. Moja suka jak ja wzielam miala 9 meisiecy i tez nie
byla na nic szczepiona (niby raz byla 3-skladnikowa, ale to tak jakby nei
byla wcale), ale ona w poprzednim domu biegala tylko po swoim podworku wiec
nie bylo az takiego ryzyka, po wzieciu jej od razu zostala odrobaczona i
porzadnie zaszczepiona na wszystko co sie da. Psiak ex-chlopaka mojej
siostry dostal tak nosowki, jak male szczenie jeszcze przed szczepieniami
wynosili go na dwor, zeby juz uczyc czystosci i niestety zachorowal, odalo
sie go uratowac, ale oslepl prawie calkowicie.
--
pozdr,
ewka
Ami
2008-01-09 10:44:51 UTC
Permalink
Raw Message
Moja suka jak ja wzielam miala 9 meisiecy i tez nie byla na nic szczepiona
(niby raz byla 3-skladnikowa, ale to tak jakby nei byla wcale),
Niezupełnie. Należy przyjąc, że to szczepienie nie zabezpiecza ale w
zależności od tego w jakim okresie było wykonane może i nie musi
zabezpieczać (np.luka, robaczyca).
Psiak ex-chlopaka mojej siostry dostal tak nosowki, jak male szczenie
jeszcze przed szczepieniami
Należy szczepić matkę szczeniąt w odpowiednim okresie czasu przed kryciem.
Ma to duży wpływ na obecność przeciwciał w siarze i mleku. Tylko że tu znów
się kłania owa luka immunologiczna przy szczepieniu szczeniąt. Czym wiecej
przeciwciał przekaże matka-suka tym mniej skuteczne może być pierwsze
szczepienie.
wynosili go na dwor, zeby juz uczyc czystosci i niestety zachorowal, odalo
sie go uratowac, ale oslepl prawie calkowicie.
No właśnie, jak połączyć kwarantanne z mieszkaniem w bloku?

--
amik
Kruszyzna
2008-01-09 11:44:11 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Ami
No właśnie, jak połączyć kwarantanne z mieszkaniem w bloku?
Ja powiem, jak ja laczylam. Po prostu pies (suka znaczy sie) mial na
balkonie rozlozone gazety, na ktore sie zalatwial i ktore sie potem
sprzatalo. Na poczatku sucz niechetnie na ten balkon zagladala, ale w
koncu nie bylo rady: albo na balkon, albo wcale. Okazalo sie potem, ze
korzysc byla podwojna. Raz ze pies przed szczepieniem nie mial kontaktu z
innymi czworonogami, a dwa ze jak juz zaszczepilismy i mozna bylo
wychodzic z nia na dwor, to siusianie po katach w domu ustalo jak reka
odjal. Sucz zajarzyla, ze ma sie zalatwiac tylko na swiezym powietrzu.

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125
ewka
2008-01-09 12:06:05 UTC
Permalink
Raw Message
No w³a¶nie, jak po³±czyæ kwarantanne z mieszkaniem w bloku?
W przypadku szczeniaka to zupelnie nieproblemowe, ustawiasz jakies barierki
na czesci mieszkania, ktora latwo sprzatac, w tej czesci musi byc legowisko,
miski i gazety czy tez szmatki dla psa i tyle. No i regularne sprzatanie,
wiem nie zawsze jest to przyjemne, ale trudno zdrowie psa jest wazniejsze,
poza tym decydujac sie na psa trzeba sobie zdawac sprawe z tego, ze nie
zawsze jest latwo milo i pachnaco.

Jak ja wzielam sunie to tez zalatwiala sie w domu, ja akurat wiedzialam ze w
domu bedzie zawsze pies wiec przedpokoj, kuchnia i pokoj dzienny maja latwa
do sprzatania podloge, inne pokoje mozna zamknac. Nawet gdyby z nia
wychodzic to i tak na dworze stala jak slup nieruchoma, nie mowiac o tym, ze
sama nie wyszla, trzeba bylo ja wyniesc na rekach.

Jak teraz po zabiegach moja sunia dostala silne zapalenie pecherze to lala
pod siebie najpierw gdzie popadnie, pozniej na swoje legowsko (legowisko w
efekcie w koszu, a pralka i suszarka chodzila non-stop, bo ilez mozna miec
na stanie psich kocykow), myslisz ze bylo przyjemnie i latwo? Niestety nie,
ale co zrobisz, szczeniak czy chory pies oznacza zawsze jakis dyskomfort,
ale chyba trzeba sie z tym liczyc.
--
pozdr,
ewka
Ami
2008-01-14 15:39:44 UTC
Permalink
Raw Message
Post by ewka
No w³a¶nie, jak po³±czyæ kwarantanne z mieszkaniem w bloku?
W przypadku szczeniaka to zupelnie nieproblemowe, ustawiasz jakies
barierki na czesci mieszkania, ktora latwo sprzatac, w tej czesci musi byc
legowisko, miski i gazety czy tez szmatki dla psa i tyle.
Moje doros³e psy za³atwiaj± siê na podórku, szczeniaki (a mam ich obecnie 4)
maj± odgrodzone ok. 3metry kw. w sypialni i tam ustawione legowisko oraz
takie maty dla chorych ludzi kupione w aptece. Mata taka ch³onie mocz a
jednocze¶nie nie przepuszcza go do pod³ogi. Ok. pi±tego tygodnia ¿ycia maty
s± umieszczane ju¿ poza kojcem - uczenie szczeniaka, ¿e nie nale¿y siê
za³atwiaæ blisko legowiska.

Wiem, ¿e ludziska rozk³adaj± gazety ale........... Jedna ze znajomych osób
pracuje w drukarni i wiem jak bardzo gazety s± szkodliwe. Pewnie znasz
zapach gazety, to nie jest tylko smród. Zwi±zki chemiczne u¿ywane do druku
s± moim zdaniem mocno szkodliwe dla kilku tygodniowego szczeniêcia. Z tego
w³a¶nie powodu ja gazet nie rozk³adam. Mo¿e jestem przewra¿liwiony na
punkcie psów ale dla mnie to tacy sami cz³onkowie rodziny jak pozostali, a
dziecku pewnie te¿ bym gazety nie pod³o¿y³.
Post by ewka
No i regularne sprzatanie, wiem nie zawsze jest to przyjemne, ale trudno
zdrowie psa jest wazniejsze,
Dlatego zamiast gazet polecam wspomniane podk³ady z apteki.


--
Pozdrawiam
Ami
ewka
2008-01-14 21:55:30 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Ami
Post by ewka
No i regularne sprzatanie, wiem nie zawsze jest to przyjemne, ale trudno
zdrowie psa jest wazniejsze,
Dlatego zamiast gazet polecam wspomniane podk³ady z apteki.
No takie podlady sa super, mozna je tez na allegro dostac chyba taniej, sama
prawie ostatnio nie kupilam jak sunia byla chora, ale na szczescie szybko z
tego wyszla. Ja gazet tez nigdy nie stosowalam z tych samych wzgledow, no
ale badzmy realistami nie kazdy moze badz chce wydawac pieniadza na takie
podklady wiec zeby bylo higienicznie i latwo to juz lepsze gazety niz jakies
siana czy cos. Ew. czyste szmatki sa tez dobre, ale no wlasnie tylko na
nieprzemakalna podloge :) Fajnie, ze sa jeszcze ludzie ktorzy traktuja
zwierzaki jak prawdziwych czlonkow rodziny. Ostatnio jak moja sunia byla
chora to baba na podworku jak uslyszala ile kosztowalo jej leczenie popukala
mi do glowy, ze ile by bylo nowych psow za to wiec dostala odpowiednia
wiazanke i poszla obrazona. Niestety, ale ludzie czesto jak maja dac cos od
siebie to lepiej uspic i isc po nowego na bazar.
--
pozdr,
ewka
ARKA
2008-01-09 10:26:52 UTC
Permalink
Raw Message
Post by ewka
Post by ewka
Post by Ann
Post by ARKA
To jest chorba Rrubartha, szybko do weta z psem.
http://www.syriusz.ptt.org.pl/readarticle.php?article_id=5
O rzesz... Dzieki za link.
To jak to pies nie byl szczepiony?
Po dokladnym doczytaniu widze, ze byl szczepiony, ale jesli faktycznie ma
wirusowe zapalenie watroby to ciekawe skad, mam nadzieje, ze to jednak
tylko poszczepionkowe zle samopoczucie psiaka.
Oby poszczepienne ale oczyms takim nie slyszalam. Szczepionka mogla
spowodowac tylko intensywny rozwoj choroby, tez..ktora juz szczeniak
zalapal,wczesniej....

Szczepienie nie daje 100% gwarcji a tak wogole, jedno szczepienie u
szczeniaka to stanowczo zamalo..
Ann
2008-01-09 14:18:34 UTC
Permalink
Raw Message
U�ytkownik "Ann" <***@adresu.pl> napisa� w wiadomo�ci news:fm0np0$8jg$***@atlantis.news.tpi.pl...

No to uzupelniam. Pies byl szczepiony w wieku ok. 6-8 tygodni, bo takiego
mniej wiecej zabrali od wlasciciela. O szczepieniu suki zapomnijcie.
Prawdopodobnie byla tylko zaszczepiona na wscieklizne, bo to obowiazkowe...
Psiak byl juz u weta. Przez kika dni bedzie bral zastrzyki. To faktycznie ta
choroba wirusowa.

Pozdrawiam
Ann
Ami
2008-01-09 14:51:30 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Ann
No to uzupelniam. Pies byl szczepiony w wieku ok. 6-8 tygodni, bo takiego
mniej wiecej zabrali od wlasciciela. O szczepieniu suki zapomnijcie.
Prawdopodobnie byla tylko zaszczepiona na wscieklizne, bo to
obowiazkowe...
Psiak byl juz u weta. Przez kika dni bedzie bral zastrzyki. To faktycznie
ta choroba wirusowa.
Gdyby szczeniak był szczepiony w wieky 6-8 tygodni właściwa szczepionką to
owa szczepionka może zupełnie nie zadziałać. W tym okresie w organiźmie
szczeniaka mogą byc obecne jeszcze przeciwciała przejęte od matki (znowu
luka immunologiczna się kłania). Suka coprawda nie była szczepiona przeciw
tej chorobie ale odporność mogła nabyć inną drogą, stąd obecność
przeciwciał.

Mam nadzieję, że piesek wroci do zdrowia.

--
Amik
Ann
2008-01-14 21:18:39 UTC
Permalink
Raw Message
Mam nadziejê, ¿e piesek wroci do zdrowia.
Psiak ma sie lepiej. Oczy normalne. Dostal serie zastrzykow i antybiotyki.
Tanio nie bylo. Za cala kuracje poszlo ok. 400zl...

Pozdrawiam
Ann
Ami
2008-01-15 09:26:06 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Ann
Psiak ma sie lepiej. Oczy normalne. Dostal serie zastrzykow i antybiotyki.
Tanio nie bylo. Za cala kuracje poszlo ok. 400zl...
Super, ¿e z psiakiem jest juz dobrze.

Ja odnoszê wra¿enie, ¿e weci sa od pewnego czasu dro¿si od lekarzy medycyny.
Wizyta to 30 do 50 z³, leki tez nie tanie. Faktem jest, ¿e nie kazdy lekarz
medycyny ma w gabinecie USG, RTG i inne wynalazki ktore to ostatnio
znajduj± sie w prawie ka¿dej lecznicy weterynaryjnej.

Ja od kilku tygodni mêcze siê z kaszlem jednego psiaka. Zaczynam sie baæ czy
to nie wada serca.


Pozdrawiam
Ami
Kruszyzna
2008-01-15 09:42:01 UTC
Permalink
Raw Message
Ja od kilku tygodni męcze się z kaszlem jednego psiaka. Zaczynam sie bać
czy
to nie wada serca.
A to nie jest tzw. kaszel kennelowy? Ja to mialam u mojej suczy. Sucz
wzieta ze schroniska i rozchorowala sie zaraz po przybyciu do nowego domu.
Kaszlowi (taki suchy kaszel, glownie w nocy) towarzyszyl katarek, pies
pociagal nosem i czasem u noska wisiala przezroczysta wydzielina. Do tego
byla goraczka (39,2 st C). Bylam u weta, wet powiedzial, ze to typowe dla
psow z obnizona odpornoscia. A moja sucz, ktora przeszla ogromny stres,
potem schronisko i wreszcie kolejny stres zwiazany z nagla zmiana miejsca
pobytu, miala obnizona odpornosc. Uspokoilo sie po okolo dwoch tygodniach.
Sucz dostala antybiotyk, ale tylko jako wspomagacz, bo sama infekcja byla
wirusowa. Do tego wet zalecil skrocenie spacerow, jesli jest deszcz lub
jakas inna nieprzyjemna pogoda. Pomoglo. Piesa ma sie dobrze. Raz jeszcze
to wrocilo, ale na krotko. Acha, kaszel wygladal tak, ze w pierwszej
chwili myslalam, ze pies probuje pozbyc sie jakiegos klaczka albo ze cos
stanelo mu w gardle i probuje odksztusic.
Moze to to?

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125
Ami
2008-01-15 10:47:56 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Kruszyzna
A to nie jest tzw. kaszel kennelowy?
Tak. Kaszel kenelowy jest trudny do leczenia, wystêpuje w ró¿nych
"wersjach". Co¶ jak grypa u ludzi.

Choroba ujawni³a siê ok 7 dni po przywiezieniu pieska z hodowli. W hodowli
sk±d zosta³a zabrana psy sa zdrowe, nie kaszl±. U mnie w domu pozosta³e psy
równie¿ zdrowe. Naprawde nie wiem juz co o tym my¶leæ. Zastanawiam sie nad
zbadaniem serca we Wroc³awiu.
Post by Kruszyzna
Ja to mialam u mojej suczy. Sucz wzieta ze schroniska i rozchorowala sie
zaraz po przybyciu do nowego domu. Kaszlowi (taki suchy kaszel, glownie w
nocy) towarzyszyl katarek, pies pociagal nosem i czasem u noska wisiala
przezroczysta wydzielina. Do tego byla goraczka (39,2 st C).
Unaszego chorowitka nie ma podwy¿szonej temperatury, nie ma kataru, ¿adnego
wycieku z nosa. Suczka jest weso³a, bawi sie, ma apetyt, przybiera na wadze.
Jednym s³owem wszystko jest piêknie tylko ten kaszel. Kaszle g³ównie rano po
przebudzeniu i czasem w nocy równioez po przebudzeniu. W ci±gu dnia
normalny zdrowy pies. Bardzo intensywnie siê bawi co nie powoduje ani
wiêkszego zmêczenia ani kaszu - daje mi to nadzieje ze to jednak nie serce
nawala.
Post by Kruszyzna
Uspokoilo sie po okolo dwoch tygodniach.
U nas trwa to juz miesi±c.
Post by Kruszyzna
Sucz dostala antybiotyk, ale tylko jako wspomagacz, bo sama infekcja byla
wirusowa.
Równie¿ podawali¶my antybiotyk a my¶l± o powik³aniach.
Post by Kruszyzna
Acha, kaszel wygladal tak, ze w pierwszej chwili myslalam, ze pies probuje
pozbyc sie jakiegos klaczka albo ze cos stanelo mu w gardle i probuje
odksztusic.
Dok³adnie te objawy. Kaszle jakby chcia³a cos wywykas³aæ z gard³a. Mam
wra¿enie, ¿e suczka zaraz zwymiotuje ale wymiotów nie ma.

Wczoraj byli¶my u innego weta, da³a leki zwiekszaj±ce odporno¶æ. Poczekam,
zobacze co sie bêdzie dzia³o za kilka dni.

Z psami jak z dzieæmi.

Pozdrawiam i ¿yczê samych uciech z suni
Ami
jacek
2008-01-15 12:19:47 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Ami
Post by Kruszyzna
A to nie jest tzw. kaszel kennelowy?
Tak. Kaszel kenelowy jest trudny do leczenia, wystêpuje w ró¿nych
"wersjach". Co¶ jak grypa u ludzi.
Choroba ujawni³a siê ok 7 dni po przywiezieniu pieska z hodowli. W hodowli
sk±d zosta³a zabrana psy sa zdrowe, nie kaszl±. U mnie w domu pozosta³e psy
równie¿ zdrowe. Naprawde nie wiem juz co o tym my¶leæ. Zastanawiam sie nad
zbadaniem serca we Wroc³awiu.
Post by Kruszyzna
Ja to mialam u mojej suczy. Sucz wzieta ze schroniska i rozchorowala sie
zaraz po przybyciu do nowego domu. Kaszlowi (taki suchy kaszel, glownie w
nocy) towarzyszyl katarek, pies pociagal nosem i czasem u noska wisiala
przezroczysta wydzielina. Do tego byla goraczka (39,2 st C).
Unaszego chorowitka nie ma podwy¿szonej temperatury, nie ma kataru, ¿adnego
wycieku z nosa. Suczka jest weso³a, bawi sie, ma apetyt, przybiera na wadze.
Jednym s³owem wszystko jest piêknie tylko ten kaszel. Kaszle g³ównie rano po
przebudzeniu i czasem w nocy równioez po przebudzeniu. W ci±gu dnia
normalny zdrowy pies. Bardzo intensywnie siê bawi co nie powoduje ani
wiêkszego zmêczenia ani kaszu - daje mi to nadzieje ze to jednak nie serce
nawala.
Post by Kruszyzna
Uspokoilo sie po okolo dwoch tygodniach.
U nas trwa to juz miesi±c.
Post by Kruszyzna
Sucz dostala antybiotyk, ale tylko jako wspomagacz, bo sama infekcja byla
wirusowa.
Równie¿ podawali¶my antybiotyk a my¶l± o powik³aniach.
Post by Kruszyzna
Acha, kaszel wygladal tak, ze w pierwszej chwili myslalam, ze pies probuje
pozbyc sie jakiegos klaczka albo ze cos stanelo mu w gardle i probuje
odksztusic.
Dok³adnie te objawy. Kaszle jakby chcia³a cos wywykas³aæ z gard³a. Mam
wra¿enie, ¿e suczka zaraz zwymiotuje ale wymiotów nie ma.
Wczoraj byli¶my u innego weta, da³a leki zwiekszaj±ce odporno¶æ. Poczekam,
zobacze co sie bêdzie dzia³o za kilka dni.
Z psami jak z dzieæmi.
Pozdrawiam i ¿yczê samych uciech z suni
Ami
A może mała ma podrażniony przełyk? Czy ona jest na suchym? Z moją
najmłodszą sznauceką tak samo było rok temu - pomogło namaczanie (parę
minut) chrupków w wodzie - potwór był tak łapczywy że połykał wszystko w
mig i to ją drażniło. Lekarz też na początku dawał antybiotyki i coś na
wzmocnienie odporności a wystarczyła woda.

pozdrawiam
--
Jacek
Ami
2008-01-15 13:09:26 UTC
Permalink
Raw Message
A mo¿e ma³a ma podra¿niony prze³yk? Czy ona jest na suchym? Z moj±
najm³odsz± sznaucek± tak samo by³o rok temu - pomog³o namaczanie (parê
minut) chrupków w wodzie - potwór by³ tak ³apczywy ¿e po³yka³ wszystko w
mig i to j± dra¿ni³o. Lekarz te¿ na pocz±tku dawa³ antybiotyki i co¶ na
wzmocnienie odporno¶ci a wystarczy³a woda.
Sunia je suchy pokarm. Od dzisiaj bêdzie dostawa³a namoczony, zobaczymy co
sie bêdzie dzia³o.

Pozdrowienia i dzieki za sugestie.
Ami
Kruszyzna
2008-01-15 15:04:08 UTC
Permalink
Raw Message
Suczka jest wesoła, bawi sie, ma apetyt, przybiera na wadze.
Jednym słowem wszystko jest pięknie tylko ten kaszel. Kaszle głównie
rano po
przebudzeniu i czasem w nocy równioez po przebudzeniu. W ciągu dnia
normalny zdrowy pies. Bardzo intensywnie się bawi co nie powoduje ani
większego zmęczenia ani kaszu - daje mi to nadzieje ze to jednak nie
serce
nawala.
Ja sie tam nie znam, ale jakby to bylo serducho, to moze pies szybko by
sie meczyl? Albo np. mialaby opory przed wchodzeniem po schodach? Skoro
jest wesola, lata i gania bardzo zdrowo, to moze to jednak cos innego. Czy
to mozliwe, zeby np. byla na cos uczulona? Nie mam pojecia, jak u psow
objawia sie alergia.
Post by Kruszyzna
Acha, kaszel wygladal tak, ze w pierwszej chwili myslalam, ze pies probuje
pozbyc sie jakiegos klaczka albo ze cos stanelo mu w gardle i probuje
odksztusic.
Dokładnie te objawy. Kaszle jakby chciała cos wywykasłać z gardła. Mam
wrażenie, że suczka zaraz zwymiotuje ale wymiotów nie ma.
O totototo.
Wczoraj byliśmy u innego weta, dała leki zwiekszające odporność.
Poczekam,
zobacze co sie będzie działo za kilka dni.
Moj wet tez kazal odczekac kilka dni. Mowil, zebym nie spodziewala sie
efektow od razu. U nas bylo tak, ze poki pies bral antybiotyk, wszystko
sie polepszalo, potem ze trzy dni nie kaszlal, a potem znowu nawrot przez
okolo tydzien z haczkiem. Poszlam znowu na "kontole", ale wet powiedzial,
ze trzeba to przeczekac, bo to infekcja wirusowa i faszerowanie psa
antybiotykami nic nie da. Rzeczywiscie, przeczekalismy i pies jest zdrowy.
Dodam jeszcze, ze kiedy miala goraczke, byla osowiala i smetna, ale kiedy
goraczka mijala, pies latal jakby nigdy nic. Goraczke miala tak ze dwa
dni, chyba nie wiecej.
Z psami jak z dziećmi.
Oj tak, musisz z oczu wyczytac, co dolega, bo samo nie powie :)
Mam nadzieje, ze u was to bedzie jakas zupelna bzdurka odpornosciowa i
pies bedzie zdrow jak ryba :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125
1***@gmail.com
2015-04-04 20:54:38 UTC
Permalink
Raw Message
Moj pies ma to samo na jednym z oczu.Dowiedzialam sie od profesjonalnego lekarza weterynarii iz bielmo to nieuleczalna choroba..jest to peknieta galka oczna. Pies musial sie gdzies mocno udezyc. W najlepszym wypadku bedzie wodzial zarysy postaci. Ta choroba nir jest wogule zwiazana z watroba ani tego typu rzeczami.
ACMM-033
2015-04-07 14:55:47 UTC
Permalink
Raw Message
Uzytkownik <***@gmail.com> napisal w wiadomosci news:69552e8b-64c8-4fc8-8f4c-***@googlegroups.com...
Moj pies ma to samo na jednym z oczu.Dowiedzialam sie od profesjonalnego
lekarza weterynarii iz bielmo to nieuleczalna choroba..jest to peknieta
galka oczna. Pies musial sie gdzies mocno udezyc. W najlepszym wypadku
bedzie wodzial zarysy postaci. Ta choroba nir jest wogule zwiazana z watroba
ani tego typu rzeczami.

=====

Przyczyn moze byc wiele, u 2 róznych psów moga byc dwie calkiem rózne. Stad
sluszne podejscie, by to skonsultowac ze specjalista, a nie gdybac, bo "kto
pózno przychodzi..."
--
Numery telespamerów: 814605413
ACMM-033
2015-04-07 19:53:18 UTC
Permalink
Raw Message
Post by 1***@gmail.com
Moj pies ma to samo na jednym z oczu.Dowiedzialam sie od profesjonalnego
lekarza weterynarii iz bielmo to nieuleczalna choroba..jest to peknieta
A tak zapytam... czy byl to moze dr Garncarz?
http://www.garncarz.pl
--
Numery telespamerów: 814605413
(bedzie ich wiecej, gdy zadzwonia)
1***@gmail.com
2015-04-04 20:55:56 UTC
Permalink
Raw Message
Moj pies ma to samo na jednym z oczu.Dowiedzialam sie od profesjonalnego lekarza weterynarii iz bielmo to nieuleczalna choroba..jest to peknieta galka oczna. Pies musial sie gdzies mocno udezyc. W najlepszym wypadku bedzie wodzial zarysy postaci. Ta choroba nir jest wogule zwiazana z watroba ani tego typu rzeczami.
1***@gmail.com
2015-04-04 20:57:36 UTC
Permalink
Raw Message
Moj pies ma to samo na jednym z oczu.Dowiedzialam sie od profesjonalnego lekarza weterynarii iz bielmo to nieuleczalna choroba..jest to peknieta galka oczna. Pies musial sie gdzies mocno udezyc. W najlepszym wypadku bedzie wodzial zarysy postaci. Ta choroba nir jest wogule zwiazana z watroba ani tego typu rzeczami.
Loading...