Discussion:
[pies] kastrowanie
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
rs
2014-05-05 18:57:33 UTC
Permalink
Raw Message
jest pies w wieku ok. 4 lat, wiec już doświadczony w sprawach
podtrzymywania gatunku metodami naturalnymi. został przygarnięty po
wypadku, któremu uległ. zadomowił się na dobre, ale parę razy do roku
ginie w terenie i wraca po paru dniach pogryziony i poobijany. wiadomo,
że mu się hormony włączają i gnają go w przyrodę. w związku z tym, ze
akcja dzieje się na głębokiej prowincji, okoliczny weterynarz bardzo
podejrzliwie się przyglądał, kiedy zadano mu pytanie czy podjąłby się
wykastrowania psa.

moje pytania:
z czym się trzeba liczyć po wykastrowaniu psa w takim wieku?
czy lepiej dokonać zabiegu u lekarza np. w mieście, który z pewnością ma
większe doświadczenie w tego typu zabiegach?
z góry dzięki za odpowiedzi. <rs>
Stokrotka
2014-05-06 08:29:46 UTC
Permalink
Raw Message
Sam się wykastruj.
Pies zacznie być szczenięco pszyjazny do każdego pszybysza, itp.
A w odpowiednim okresie wystarczy dopilnować psa, w najdorszym pszypadku po
prostu nie puszczać luzem.
--
http://ortografia.3-2-1.pl/ w zakładce 'inne' syntezator mowy czytający
cyrylicę GdakMini2_01 i program dietetyczny Ananas1_3d
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
Piotr Ratyński
2014-05-06 09:36:28 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Stokrotka
Sam się wykastruj.
Pies zacznie być szczenięco pszyjazny do każdego pszybysza, itp.
A w odpowiednim okresie wystarczy dopilnować psa, w najdorszym pszypadku
po prostu nie puszczać luzem.
Treść popieram, pies pozbawiony hormonów płciowych traci "charakter".

PS
Twoje starania, żeby pisać infantylnie przekraczają często jakiekolwiek
granice dojrzałości psychicznej, tak jak w przypadku "najdorszym". :-D
--
Piotr Ratyński
sonofdog
2014-05-06 16:52:33 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Piotr Ratyński
Post by Stokrotka
Sam się wykastruj.
Pies zacznie być szczenięco pszyjazny do każdego pszybysza, itp.
A w odpowiednim okresie wystarczy dopilnować psa, w najdorszym
pszypadku po prostu nie puszczać luzem.
Treść popieram, pies pozbawiony hormonów płciowych traci "charakter".
nie lubi sie przyjaznych psow ?

przyjazn to podly charakter ?
Piotr Ratyński
2014-05-06 19:27:56 UTC
Permalink
Raw Message
Post by sonofdog
nie lubi sie przyjaznych psow ?
Pies przyjazny, a pies fajtłapa, to duuuża różnica, a polega ona na tym,
że pies przyjazny wie kiedy ma takim być, a kiedy nie, natomiast pies
fajtłapa jest przyjazny nawet wtedy gdy nie powinien.
Post by sonofdog
przyjazn to podly charakter ?
Nigdzie nie napisałem, że wykastrowany pies ma podły charakter, on po
prostu nie ma charakteru w ogóle. A idąc tropem Twojego myślenia, to
żeby mieć jeszcze bardziej przyjaznego psa, trzeba by mu podciąć oprócz
"cynaderków" jeszcze ścięgna w łapach, bo taki tylko wykastrowany pies
może jeszcze na kogoś naskoczyć z radości, wystraszyć i koniec przyjaźni.
--
Piotr Ratyński
sonofdog
2014-05-07 02:08:02 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Piotr Ratyński
Post by sonofdog
nie lubi sie przyjaznych psow ?
Pies przyjazny, a pies fajtłapa, to duuuża różnica, a polega ona na tym,
że pies przyjazny wie kiedy ma takim być, a kiedy nie, natomiast pies
fajtłapa jest przyjazny nawet wtedy gdy nie powinien.
Post by sonofdog
przyjazn to podly charakter ?
Nigdzie nie napisałem, że wykastrowany pies ma podły charakter, on po
prostu nie ma charakteru w ogóle. A idąc tropem Twojego myślenia, to
żeby mieć jeszcze bardziej przyjaznego psa, trzeba by mu podciąć oprócz
"cynaderków" jeszcze ścięgna w łapach, bo taki tylko wykastrowany pies
może jeszcze na kogoś naskoczyć z radości, wystraszyć i koniec przyjaźni.
napisales:

" pies pozbawiony hormonów płciowych traci "charakter". "


chyba nie masz zadnego "charakteru" albo jestes calkowita fajtlapa
Piotr Ratyński
2014-05-07 06:26:42 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Piotr Ratyński
Nigdzie nie napisałem, że wykastrowany pies ma podły charakter, on po
prostu nie ma charakteru w ogóle. A idąc tropem Twojego myślenia, to
żeby mieć jeszcze bardziej przyjaznego psa, trzeba by mu podciąć oprócz
"cynaderków" jeszcze ścięgna w łapach, bo taki tylko wykastrowany pies
może jeszcze na kogoś naskoczyć z radości, wystraszyć i koniec przyjaźni.
" pies pozbawiony hormonów płciowych traci "charakter"."
chyba nie masz zadnego "charakteru" albo jestes calkowita fajtlapa
Logika twojej wypowiedzi rzuca mną o ziemię. Jedno jest pewne jajek ci
nie podcięli bo przyjazny nie jesteś. :-D
--
Piotr Ratyński
Andrzej Lawa
2014-05-07 06:49:51 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Piotr Ratyński
Post by Stokrotka
Sam się wykastruj.
Pies zacznie być szczenięco pszyjazny do każdego pszybysza, itp.
A w odpowiednim okresie wystarczy dopilnować psa, w najdorszym pszypadku
po prostu nie puszczać luzem.
Treść popieram, pies pozbawiony hormonów płciowych traci "charakter".
Może z psami jest inaczej niż z kotami (np. mój Pan Wąsik ma całkiem
bojowy charakter śmiało walczy i z niekastrowanym rudzielcem sąsiada),
chociaż z drugiej strony znajomi mieli boksera, który po kastracji
(względy medyczne - nowotwór się pojawił) właściwie się nie zmienił -
nadal był wesołą, brykającą przylepą. No, ale może to właśnie "brak
charakteru"? ;->
--
Świadomie psujący kodowanie i formatowanie wierszy
są jak srający z lenistwa i głupoty na środku pokoju.
I jeszcze ci durnie tłumaczą to nowoczesnością...
Piotr Ratyński
2014-05-07 07:33:23 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Andrzej Lawa
Post by Piotr Ratyński
Treść popieram, pies pozbawiony hormonów płciowych traci "charakter".
Może z psami jest inaczej niż z kotami (np. mój Pan Wąsik ma całkiem
bojowy charakter śmiało walczy i z niekastrowanym rudzielcem sąsiada),
chociaż z drugiej strony znajomi mieli boksera, który po kastracji
(względy medyczne - nowotwór się pojawił) właściwie się nie zmienił -
nadal był wesołą, brykającą przylepą. No, ale może to właśnie "brak
charakteru"? ;->
Wszystkie organizmy żywe cechuje duża różnorodność, więc moje
stwierdzenie powinno brzmieć właściwie: _zazwyczaj_ traci "charakter",
bo zdarzają się oczywiście i takie psy które go całkiem nie tracą. Z
kotami jest trochę inaczej, widocznie nie tylko hormony płciowe tu
decydują. Tak czy inaczej kastrowanie zarówno psów jak i kotów zmienia,
bardziej lub mniej, ich charakter. Bywają często racjonalne powody dla
których trzeba kastrować czy sterylizować domowe zwierzęta, ale jak dla
mnie, pozbawianie zwierząt ich płciowości tylko dla swojej wygody nie
jest etyczne, szczególnie kastrowanie psa tylko dla tego żeby był
grzeczny, zamiast poświecić czas na jego wychowanie.
--
Piotr Ratyński
Andrzej Lawa
2014-05-07 10:00:32 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Piotr Ratyński
bo zdarzają się oczywiście i takie psy które go całkiem nie tracą. Z
kotami jest trochę inaczej, widocznie nie tylko hormony płciowe tu
decydują. Tak czy inaczej kastrowanie zarówno psów jak i kotów zmienia,
Trochę ponoć łagodnieją, ale jakoś nie zauważyłem - być może chodzi
wyłącznie o bitwy przy okazji rui u kotek. Tyle że nie znaczą terenu.
Post by Piotr Ratyński
bardziej lub mniej, ich charakter. Bywają często racjonalne powody dla
których trzeba kastrować czy sterylizować domowe zwierzęta, ale jak dla
Dłuższe życie nie wystarczy?
--
Świadomie psujący kodowanie i formatowanie wierszy
są jak srający z lenistwa i głupoty na środku pokoju.
I jeszcze ci durnie tłumaczą to nowoczesnością...
Piotr Ratyński
2014-05-07 10:15:26 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Andrzej Lawa
Post by Piotr Ratyński
bardziej lub mniej, ich charakter. Bywają często racjonalne powody dla
których trzeba kastrować czy sterylizować domowe zwierzęta, ale jak dla
Dłuższe życie nie wystarczy?
To pytanie raczej do zwierzęcia, nie do mnie. Ja bym wolał krócej żyć...
:-D
--
Piotr Ratyński
katleja
2014-05-13 03:08:53 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Andrzej Lawa
Post by Piotr Ratyński
bo zdarzają się oczywiście i takie psy które go całkiem nie tracą. Z
kotami jest trochę inaczej, widocznie nie tylko hormony płciowe tu
decydują. Tak czy inaczej kastrowanie zarówno psów jak i kotów zmienia,
Trochę ponoć łagodnieją, ale jakoś nie zauważyłem - być może chodzi
wyłącznie o bitwy przy okazji rui u kotek. Tyle że nie znaczą terenu.
Post by Piotr Ratyński
bardziej lub mniej, ich charakter. Bywają często racjonalne powody dla
których trzeba kastrować czy sterylizować domowe zwierzęta, ale jak dla
Dłuższe życie nie wystarczy?
Z tym dłuższym życiem po kastracji to mniej więcej tak sprawa wygląda:

http://www.greynest.com/o-rasie-wilczarz-irlandzki/zdrowie/profilaktyka-i-przydatne-informacje/1-cienie-i-blaski-kastracji-psow

Pozdr.
E.

--- news://freenews.netfront.net/ - complaints: ***@netfront.net ---
Loading...